Gorący wyścig z czasem.

Środa, 9 czerwca 2010 · Komentarze(1)
Kategoria dom-szkoła-dom
Znowu późno wstałem ! Nie licząc na jeżdżące wolniej ode mnie autobusy wsiadłem na rowerek. Nie mogąc sobie pozwolić na spóźnienie do szkoły wrzuciłem 6 bieg i ustanowiłem nowy rekord trasy wynoszący teraz 8:57. Ehhh gdyby nie te czerwone światło byłoby lepiej. Poniżej 30-stki nie schodziłem. Niestety pogoda była upalna. Cały spocony wbiegłem do klasy równo z dzwonkiem.

Wszystko mokre, paczka chusteczek zużyta :D

W drodze powrotnej jechałem już spokojnie nie chcąc ryzykować kolizji na ruchomych ulicach. Choć jak wiadomo nie mogłem się powstrzymać od wyprzedzeniu kilku leszczy. : >

Dzień naprawdę udany. Ehhh gdyby nie ten dop z matmy :(

Komentarze (1)

Daj spokój z matmą! I tak wymiatamy z biologią - ocena Twoja + ocena moja = 4+!!!
Ale dałeś czadu rano;D Ten kapiący Ci z noska pot był iście ociekający zajebistością ^^
I ja bym odkupiła Pani Profesor tą paczkę chusteczek, bo jej komentarz mówił sam za siebie ;p

A po za tym: wiesz, jak ja chętnie noszę Twój plecaczek... ;p Nie mogę sobie darować iż zamiast dziś na przerwie iść z Tobą i Marisem do żabki zostałam na plantach z Kuźmą i Kamilą i Maćkiem (który przeżywał swoją upojną noc z G.) ;]

Misiek 19:32 środa, 9 czerwca 2010
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa oduma

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]