jazda, jazda, jazda

Piątek, 11 czerwca 2010 · Komentarze(3)
Dzień istnie rowerowy i kolorowy : > Takim mały rymem zaczynam relacje z dzisiejszej przejażdżki. ;x

Nie muszę już chyba mówić, że do szkoły późno wstałem, a ratunkiem ponownie okazał się rower i paczka chusteczek.( New record: 8:07 !). Po szkole odwożąc Kaśkę zaliczyłem Chełmecką Mała Wieś(zwłaszcza, że miałem po drodze:D) Jak się później okazało o kawałku tortu i serku biszkoptowym jej mamy miałem spędzić prawie całą resztę dnia. Dzięęęki ; )

Myślałem, że wrócę spokojnym tempem do domu- Nic bardziej złudnego!
Telefon od mamy: "Masz iść na mszę !" więc znowu zabójcza jazda pod Biały Klasztor.
Zaraz po mszy byłem umówiony z Januszem na siłownie, ale oczywiście msza się przedłuuuuużyła i musiałem znowu zapitalać ile sił w nogach na WSB.

"Wojtuś wreszcie sobie odpoczniesz"-rzekłem sobie.
ale NIE!: telefon od Wiktora: "zaraz będę pod Twoim domem dasz radę?"

Oczywiście dałem - kosztem następnych kropli potu ; >

Szybko się ściemniło. Postanowiliśmy zaliczyć sobie małego szlifa nocą. Ale gdzie;
No właśnie i tu padła spontaniczna propozycja Wiktora: "Na Jamnicę do koleżanki z klasy" Troszkę km, ale ruszyliśmy w drogę. Kiedy trafiliśmy na lokalną prowadzącą już do Jamnicy nieco się rozluźniliśmy, Wiktor spuścił ręce z kierownicy. Nagle ku naszemu zdziwieniu drogę zajechali nam policjanci z Miami :D
Mieliśmy dużo szczęścia- funkcjonariusze byli w dobrym humorze. Skończyło się na małym opieprzu gdzie są nasze lampki rowerowe.

Na miejscu okazało się oczywiście, że Maciek nie wie gdzie ona mieszka, a na tym zadupiu nie ma zasięgu ! Na szczęście o 23:00 po ulicach szwendają się jeszcze miłe sąsiadki. Trafiliśmy po ciemku. Dziewczyna była lekko zdziwiona nie powiem Trochę pogadaliśmy i zawróciliśmy do domów.
Zdecydowałem się, ze wrócę nieco krótszą, a niebezpieczną drogą wzdłuż Kamienicy. Grrrr już tam nie pojadę o tej porze: Ciemno jak w dupie. Na szczęście bez przygód wróciłem do domu.

Dzień istnie rowerowy. Idę spać ! AAAA i mam dst z matmy ! :)
Zaplanowaliśmy już kilka nowych szlifów. Dziewczyny nie śpijcie ! ;)

Komentarze (3)

hahah w poniedziałek mi wszystko dokładnie opowiesz ! :D Chusteczkę z nawilżaczem weź na poniedziałek ; >

gruszek 22:17 sobota, 12 czerwca 2010

Ja będę chodzić na siłownię tam gdzie moja szanowna mateczka i Kornasiowa na Nadbrzeżną - że się tak pochwalę przy okazji :D
I pamiętaj! Kasuj bilety w mpkach bo znowu napiszę na Ciebie donos przy najbliższej okazji pisania 'kartkówki';D

Misiek 08:26 sobota, 12 czerwca 2010

A myśmy Cię widziały! Miałyśmy piknik w parku koło zamku i wiesz co? Nie zgadniesz! Przypadkiem dowiedziałyśmy się gdzie mieszka FZK i siedziałyśmy DOKŁADNIE na przeciwko jego domu na trawce xD Aż Czaja z Romantykiem przyszli do nas obaczajać razem z namixD I Kornaś Cię wołała, ale tak Ci się spieszyło, że nie słyszałeś...;p

Aaaaa! I jak usłyszysz to, co mam Ci do powiedzenia to normalnie... Ja się poryczałam ze śmiechu, bo jedno z Twoich życzeń urodzinowych dla Kamilii się spełniło a mianowicie to: 'żeby Cię wszyscy lubili jak ja LUB....' - ja nie wiem czemu wszyscy mają takie uczulenie na śmiech KamilixD
I Kornasiowa mnie zabije za to, co Ci mówię, ale truudno ;p;p

Od dziś będę nosić conajmiej 2 paczki chusteczek do szkoły ;D Może nawilżane sobie życzysz? ;> No to tyle napiszę , bo więcej się chyba nie da - a to moja przysięga krwi, że będę Ci pisać co najmniej jeden komentarz do każdego wpisu, cieszysz się? :*

Misiek 08:23 sobota, 12 czerwca 2010
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ceobs

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]